Sposób na zaskórniki zamknięte według Snails Garden

Cześć Dziewczyny!

Podczas mojej dość długiej walki z zaskórnikami spotkałam i przetestowałam wiele kosmetyków, zarówno tych aptecznych, jak i drogeryjnych. Przypadkiem trafiłam na markę Snails Garden, która specjalizuje się w kosmetykach ze śluzem ślimaka. W ich ofercie znalazłam krem do cery trądzikowej wraz ze zdjęciem twarzy przed użyciem i po. Oczywiście modelka miała na swoich policzkach dużo większe grudki niż ja, a po 1,5 tygodnia wszystko zniknęło. Skóra była jak u niemowlęcia. Zachęcona zapytałam osób kompetentnych czy to rzeczywiście możliwe. W odpowiedzi przeczytałam, że należy wykonywać domowy zabieg, który oprócz kremu zawierać będzie także peeling algowy i maseczkę z glinki zielonej. Oba dodatki miałam w domu, w formie sproszkowanej. Tak rytuał należy powtórzyć co najmniej 3 razy w tygodniu, aby osiągnąć zadowalające rezultaty.
Po dokładnym demakijażu i stonizowaniu skóry wykonywałam peeling. Sproszkowane algi, które posiadam mają ostre drobinki, więc mocno ścierają skórę. Czasami aż za mocno. Po spłukaniu ich wodą miałam wrażenie jakby całość była tylko nie potrzebnie naruszona. Skóra bardzo się błyszczała, ale skoro miało to przynieść pozytywne efekty, przeboleję - myślałam. Następnie aplikowałam glinkę zieloną rozrobioną z wcześniej przegotowaną mineralną wodą, zawierającą jak najmniej kamienia i lekko podgrzaną. Gdy czułam, że zaczyna mnie maseczka ściągać, nakładałam albo wilgotną ściereczkę, albo spryskiwałam twarz mgiełką wody. Na koniec aplikowałam krem ze śluzem ślimaka. Zdawałam sobie sprawę, że jego skład był naprawdę długi i szeroki jak Polska cała, ale właściciele zapewniają, że zawiera on w sobie ponad 80% śluzu. Oczywiście przynosił ulgę, szczególnie po peelingu i regenerował skórę, mimo to po ponad dwóch tygodniach nie zauważyłam większej różnicy.
Moje zaskórniki jak były, tak pozostały, a ja znów dałam się nabrać na cudowne właściwości. Jednakże nie zaprzeczam, że krem w połączeniu z glinką może mieć genialny wpływ na skórę, która charakteryzuje się stanami zapalnymi czy ropnymi. W tym przypadku odradzałabym stosowania już peelingu mechanicznego, który przy złym używaniu może tylko roznieść zarazki, na rzecz enzymatycznego, ale resztę zostawiłabym bez zmian. Ślimak znany jest ze swoich właściwości regeneracyjnych, więc na pewno bardzo dobrze wpłynie na wygląd takiej właśnie cery i poprawi nie tylko koloryt, ale zapobiegnie powstawaniu blizn. Ja ze względu na to, że ostatnio jestem skłonna używać kosmetyków, które sama zrobię lub te którym ufam, oddam krem mojej mamie. Wszak nie ma Ona problemów z trądzikiem, ale bardzo lubi produkty ze ślimakiem, którym ja na razie już dziękuję.

A Wy jak radziłyście sobie ze swoimi skórnymi problemami? Też miałyście epizod "Tonący brzytwy się chwyta"? 

30 komentarzy:

  1. Mnie na zaskórniki pomagała domowa maseczka z białka kurzego. Czasami jeszcze ją wykonuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie z zaskornikami rasza sobie maseczki glinkowe i peelingi. Mam widoczne pory wiec u mnie to must have, chcetnie zapoznam sie z tym specyfikiem ze slimaczym sluzem hihihi (brzmi niezbyt zachecajaco hahaha) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremu nie znam, bo nie mam problemów ze skórą :) Szkoda, że produkt się nie spisał :/

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że się nie sprawdziło, ja mam ostatnio wysyp w jednym miejscu obok brody i nie mogę dać sobie z tym rady

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znalazłam jeszcze produktu który jest w stanie poradzić sobie z moimi zaskórnikami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ah, ja nie wierzę, że jakikolwiek kosmetyk pomoże moim zaskórnikom. Chyba tylko regularne zabiegi u kosmetyczki mogłyby pomóc mi oczyścić dokładnie skórę. Mimo wszystko lubię i muszę używać oczyszczających produktów, by nie pogorszyć stanu zaksórników. Przeważnie pojawiają się u nie glinki, błota i algi oraz peelingi, lubię z wit.C :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na zaskórniki czasem używam plastry na nos i brodę, ale z ich działania tak średnio jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie najlepiej sprawdzają się peelingi 2-3 razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie znalazłam produktu, który poradziłby sobie z moimi zaskórnikami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, przez ponad6 lat miałam taki "epizod" w moim życiu. Trądzik spędzał mi sen z powiem, a specjaliści radzili mnóstwo rzeczy, z których tak naprawdę nic nie pomagało. Suma sumarum minęło chyba z wiekiem. A specyfiki wszelkiego rodzaju najczęściej zamiast pomóc urządzają jeszcze większą krzywdę i taka jest prawda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że się nie sprawdził. Też chciałabym się pozbyć zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
  12. o i na blizny ten produkt, fajnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam wcześniej, ale szkoda że zaskórniki nie zeszły. Również mam z nimi problem, dlatego szukam rozwiązania by się ich pozbyć.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pamiętam jak będąc nastolatką miałam ogromy problem z trądzikiem i zaskórnikami, dermatolodzy rozkładali ręce bo nawet ręcznie robione lekarstwa nie dawały rady.. dopiero tabletki hormonalne uspokoiły moją cerę i tak jest do dziś :-) teraz mam jedynie niezbyt duże zaskórniki na nosie które traktuję czarnymi maskami lub plastrami

    OdpowiedzUsuń
  15. Żaden kosmetyk nie dał mi nigdy efektu WOW. U mnie działa tylko w 100% "czysta" dieta. A że trudno mi się powstrzymać i nie sięgnąć po czipsy itp. to cera pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Walka z zaskórnikami nie jest łatwa. Ja bym się nie zdecydowała na taki mocny peeling

    OdpowiedzUsuń
  17. na szczeście nie mam tego typu problemów. ale ogólnie śluz ślimaka jest w porzadku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja najpierw o rozszerzam sobie wory pod gorącą parą następnie wykonuje maseczkę z żelatyny i później aby je zamknąć obkładam skórę lodem. stosuje oczywiście też inne maski takie głęboko oczyszczające i póki co to daje najlepsze rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeśli nie robię regularnie peelingów to niestety zaskórniki mnie kochają.
    Jednak dobre kremy i pielęgnacja to podstawa

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie miałam nigdy wielkeigo problemu ze skórą, a moje córki radzą sobie m.in. ocetem różanym lub fiołkowym, który specjalnie dla nich przygotowuję.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że produkt się nie sprawdził. Może u mamy spisze się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten śluz ślimaka jest coraz częsciej spotykany

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja miałam bardzo dużo takich epizodów, jednak zazwyczaj dość średnio się kończyły. Wolę jednak sięgać po sprawdzone wcześniej kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja to mam wrażenie, że Twoje zaskórniki to są naprawdę toporne. Prawie nic na nie nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, ja o swoich przejściach z problemami skórnymi mogłabym książkę napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. I love your blog! It is so interesting and awesome!

    I want to offer you the mutual support of blogs :) Maybe you want to follow me through the GFC?
    Just let me know on my blog, and I will follow back!

    Have a nice day!


    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mialam wczesniej tego produktu

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.