The Ordinary, 2% kwas salicylowy, Serum z witaminą B3 i cynkiem, Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2%

Cześć Dziewczyny!
Marka The Ordinary nie jest jakoś szczególnie znana w Polsce. Naprawdę rzadko czytałam o niej recenzję na blogach innych blogerek. Z tego co pamiętam tylko dwa razy. Obie dziewczyny zachwycały się tymi kosmetykami, więc ja skuszona tymi ochami i achami, jak zwykle (!), skusiłam się na trzy produkty. Były to 2% Kwas salicylowy, Serum z witaminą B3 i cynkiem oraz Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2%. Czy przekonały mnie także do siebie? Zapraszam na post!


The Ordinary - Salicylic Acid 2% Solution - 2% Kwas Salicylowy - 30ml
Salicylic Acid 2% Solution - odpowiedni dla cery tłustej, trądzikowej. Zwęża pory skóry i spłyca zmarszczki. Aktywne składniki kwasu złuszczają, działają przeciwzapalnie, przeciwtrądzikowo, opóźniają procesy starzenia. Pomaga usuwać martwe komórki, widocznie odnawia i odmładza skórę.

Działanie produktu:

  • oczyszcza gruczoły łojowe z zaskórników i zapobiega tworzeniu wszelkich wyprysków,
  • przyspiesza proces gojenia ognisk zapalnych (np. zmiany trądzikowe) i podrażnień,
  • reguluje odnowę komórkową skóry,
  • działa złuszczająco na zgrubiałą warstwę rogową naskórka,
  • dzięki efektowi złuszczania komórek naskórka zmniejsza posłoneczne i pozapalne przebarwienia,
  • zmniejsza płytkie blizny potrądzikowe,
  • zapobiega wrastaniu włosów po depilacji.
Sposób aplikacji:
Niewielką ilość preparatu aplikuj rano i wieczorem na problematycznie partie skóry.

Uwaga: Podczas aplikacji serum należy stosować filtry przeciwsłoneczne. Unikaj kontaktu z oczami. W przypadku utrzymującego się podrażnienia na skórze należy przerwać stosowanie preparatu i skonsultować się z lekarzem.

Kosmetyk ma ph wahające się między 3,2 a 3,5; nie zawiera alkoholu, olejów, silikonów, glutenu, soi i orzechów. Jest wegański a podczas jego produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta.




SKŁAD:
  • Aqua (Water) - woda; 
  • Hamamelis virginiana leaf water - hydrolat z liści oczaru; 
  • Cocamidopropyl Dimethylamine - emulgator. Substancja antystatyczna - zapobiega elektryzowaniu się włosów. Kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Łagodzi ewentualne drażniące działanie anionowych substancji powierzchniowo czynnych na skórę; 
  • Salicylic Acid - kwas salicylowy. Wykazuje działanie keratolityczne (złuszcza zrogowaciały naskórek). Zmniejsza liczbę przebarwień trądzikowych;
  • Dimethyl Isosorbide - zwiększa przenikanie kwasu salicylowego; 
  • Trisodium Ethylenediamine Disuccinate - sekwestrant (substancja chelatująca), czyli wyłapująca jony metali ciężkich z preparatu kosmetycznego. Poprzez kompleksowanie jonów metali ciężkich sekwestrant stabilizuje kosmetyk poprzez stabilizacje związków łatwo utleniających się, co przedłuża jego trwałość;
  • Citric Acid - kwas cytrynowy. Substancja należy do alfahydroksykwasów (AHA) wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę;
  • Polysorbate 20 - emulgator; 
  • Hydroxyethylcellulose - modyfikator reologii (zmienia konsystencję) - zagęstnik. Zwiększa lepkość preparatu; 
  • Triethanolamine - regulator pH; 
  • Ethoxydiglycol - rozpuszczalnik. Zwiększa lepkość produktów; 
  • Potassium Sorbate - konserwant; 
  • Sodium Benzoate - konserwant; 
  • 1,2-Hexanediol - konserwant; 
  • Caprylyl Glycol - emolient tłusty, filmotwórczy. Ma właściwość wnikania głęboko w skórę, przez co jest dobrym nośnikiem dla substancji aktywnych. Ma różne zastosowania, w kosmetykach myjących działa myjąco i renatłuszczająco, jest także humektantem, nawilża, zapobiega wysychaniu kosmetyku oraz lekko konserwuje, wykazuje działanie bakteriostatyczne.
Serum znajduje się w początkowo kartoniku, wewnątrz którego jest szklana buteleczka z pipetką. Zdecydowanie nie polecam kupowania kosmetyków tej marki na np. allegro, bo idealnie widać czy kartonik był wcześniej otwierany. Na pewno na plus są tutaj, nie tylko przy 2% kwasie salicylowym, ale innych produktach, ich nazwy. Nie są one sztucznie wymyślane, tylko pokazują to, co w sobie zawierają.
Buteleczka wykonana jest z przezroczystego matowego szkła, w którym bardzo ładnie widać ilość zużytego kosmetyku. Nie testowałam jej wytrzymałości podczas upadku w trakcie np. podróży, ale mimo wszystko radzę ją dobrze zabezpieczyć. Pipetka działa bez zarzutu.
Preparat w konsystencji jest nieco wodnisty, ale i klejący. Zapewne dzięki temu, co ma w składzie. Nie ma też problemu z jego aplikacją na wybrane miejsca. Z tego co pamiętam, nie ma zapachu lub jest tak delikatny, że nie utkwił mi w pamięci. Po nałożeniu na twarz również przez chwilę da się wyczuć tę kleistość, ale po paru chwilach znika i bez problemu można nałożyć ulubiony krem.
2% kwasu sylicylowego to odpowiednia ilość, aby dobrze zadziałał, ale nie zrobił krzywdy przy zbyt nieodpowiedniej aplikacji, szczególnie dla laików w kwestii kwasów. Oczywiście, to w teorii. Moja skóra jest niesamowicie odporna na tak niskie stężenia i z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć, że na moje problemy nie pomógł wcale jeśli chodzi o twarz. Testowałam go przez ponad miesiąc, a skóra na odbudowę potrzebuje ok. 28 dni, więc powinien zadziałać chociaż w małym stopniu. Nic takiego nie nastąpiło. Być może jest to spowodowane, że na mojej twarzy bardzo rzadko występują stany zapalne. Zaskórniki zamknięte, które tak trudno mi usunąć siedzą bardzo głęboko pod skórą i aby je zniwelować trzeba najpierw porządnie się wkłuć sterylną igłą 0,6 i dopiero wtedy zawartość usunąć. Tak małe stężenie nie jest w stanie złuszczyć mi skóry na tyle, aby oczyścić pory.


The Ordinary - Niacinamide 10% + Zinc 1% - Serum z Witaminą B3 i Cynkiem
Niacinamide 10% + Zinc 1% - serum z 10% Witaminą B3 oraz cynkiem w stężeniu 1% nawilża, działa przeciwutleniająco, jest pomocne w leczeniu trądziku, zmniejsza nadmierna produkcję sebum oraz redukuje wielkość porów. Preparat wygładza i widocznie poprawia strukturę oraz koloryt skóry. Obecność w preparacie cynku sprawia, że działa on przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu i regeneracji cery.

Działanie produktu:

  • zmniejsza widoczność porów,
  • poprawia barierę lipidową naskórka,
  • działa przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu i regeneracji skóry,
  • łagodzi objawy trądziku,
  • wspomaga leczenie trądziku różowatego, atopowego zapalenia skóry i łuszczycy,
  • zmniejsza zaczerwienienia i podrażnienia skóry.
Sposób aplikacji: 
preparat nakładamy rano i wieczorem na oczyszczona skórę twarz, a następnie aplikujemy krem.

Uwaga: nie zalecamy stosowania serum jednocześnie z Witaminą C.

Kosmetyk ma ph wahające się między 5,5 a 6,5; nie zawiera alkoholu, silikonów, olejów, orzechów. Jest wegański a podczas jego produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta.
Data ważności: 12 miesięcy od otwarcia.

SKŁAD:
  • Aqua (Water) - woda;
  • Niacinamide - witamina B3. Substancja aktywna o cenionych właściwościach. Stymuluje syntezę kolagenu, działa odmładzająco i przeciwzmarszczkowo. Rozjaśnia przebarwienia, poprawia nawilżenie, wzmacnia barierę lipidową skóry, działa silnie antyoksydacyjnie, leczniczo i przeciwzapalnie i gojąco na skórę trądzikową i z trądzikiem różowatym;
  • Pentylene Glycol - humekant, substancja nawilżająca. Zapobiega wysychaniu preparatu kosmetycznego oraz krystalizacji przy ujściu butelki. Ponadto pełni rolę rozpuszczalnika dla substancji hydrofilowych zawartych w kosmetykach;
  • Zinc PCA - składnik kondycjonujący. Ma działanie regulujące produkcję nadmiaru sebum, a także łagodzące stany zapalne spowodowane trądzikiem.  Z tego powodu jest składnikiem pożądanym w kosmetykach stworzonych dla skóry tłustej i skóry trądzikowej;
  • Tamarindus Indica Seed Gum - składnik o działaniu keratolitycznym;
  • Xanthan Gum - lekki emulgator, zagęszcza konsystencje, podnosi lepkość, stabilizuje. Jako emulgator często wykorzystywany do produkcji kosmetyków o przejrzystej formule, żelowych, lekkich;
  • Isoceteth-20 - emulgator. Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów;
  • Ethoxydiglycol - rozpuszczalnik . Substancja zwiększająca lepkość produktów;
  • Phenoxyethanol - konserwant;
  • Chlorphenesin - substancja utrwala i chroni kosmetyki przed zepsuciem przez mikroorganizmy, zabezpiecza przed rozwarstwieniem, zmianą koloru, konsystencji i zapachu, przeciwutleniacz. Stosowana w kombinacji z innymi konserwantami, nadaje zapach i niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku.
Serum identycznie do poprzednika znajdowało się w kartoniku, po którym świetnie poznać czy produkt jest nowy czy używany. Wewnątrz niego znajduje się buteleczka wykonana z przezroczystego, matowego szła z pipetką.
Preparat w konsystencji także jest nieco wodnisty i klejący. Zapach ma naprawdę bardzo ładny. Orzeźwiający, cytrusowy.
10-cio procentowe stężenie witaminy B3 to już naprawdę coś. Wartość jest na tyle duża, że powinna dobrze działać na skórę. Wspomagane 1% cynku mogłoby zadziałać fajne rzeczy. No właśnie - M O G Ł O B Y... Ale tego nie zrobiło.
U mnie nie pomógł na nic. Ani nie zadziałał przeciwzapalnie, ani nie sprzyjał szybszej regeneracji. Mam wrażenie, że to totalne w moim przypadku totalne placebo.
Po miesiącu stosowania z zerowym skutkiem, byłam tak zła, że chciałam się go jak najszybciej pozbyć i odsprzedałam koleżance. Szczerze mówiąc nie wiem jak zadziałało u niej, ale nie raz widziałam jak dziewczyny czatują się na ten kosmetyk polskiej stronie, bo rozchodzą się one jak świeże bułeczki. Prawdę mówiąc ja także należałam do tego grona, jak widać, bez sensu.


The Ordinary - AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2%
AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - peeling kwasowy służący do złuszczania skóry na wielu poziomach. Przeznaczony głównie dla cery tłustej, mieszanej i trądzikowej, z wypryskami, zanieczyszczonymi porami czy bliznami potrądzikowymi. Preparat odpowiedni jest także dla cery suchej, dojrzałej, zniszczonej jako intensywna kuracja złuszczająca, rozjaśniająca przebarwienia po wypryskach i opalaniu. Wygładza skórę i odświeża jej koloryt bez względu na wiek.

Działanie produktu:
  • reguluje odnowę komórek skóry,
  • spłyca drobne zmarszczki, 
  • poprawia koloryt, 
  • wpływa na produkcję kolagenu, zwiększa elastyczność i jędrność skóry,
  • nawilża i wygładza, 
  • wzmacnia barierę lipidową naskórka, poprzez stymulację produkcji ceramidów,
  • działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie,
  • przyśpiesza gojenie wyprysków oraz wspomaga redukcję blizn i śladów potrądzikowych,
  • zapobiega wrastaniu włosów po depilacji.
Sposób aplikacji: 
Nałożyć niewielką ilość na czystą i suchą skórę. Pozostaw na nie dłużej niż 10 minut a następnie dokładnie spłucz letnią wodą.

Uwaga: 
Nie stosować na wrażliwej czy delikatnej skórze. Podczas aplikacji kwasów należy stosować filtry przeciwsłoneczne. Unikaj kontaktu z oczami. W przypadku utrzymującego się podrażnienia na skórze należy przerwać stosowanie preparatu i skonsultować się z lekarzem. Produkt nie powinien być używany więcej niż dwa razy w tygodniu. Zalecamy stosowanie go w nocy.

Kosmetyk ma ph wahające się między 3,5 a 3,7; nie zawiera alkoholu, olejów, silikonów, glutenu, soi i orzechów. Jest wegański a podczas jego produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta.

SKŁAD:
  • Glycolic Acid - kwas glikolowy. Składnik bardzo łatwo i głęboko penetruje skórę. W stężeniu 10-20% wykazuje działanie złuszczające, przyspiesza proces odnowy komórkowej, stymuluje syntezę kolagenu w skórze, przez co wzrasta jej nawilżenie i napięcie, opóźnia proces starzenia. Wygładza zmarszczki, wyrównuje koloryt, pomaga w likwidowaniu zapalenia mieszkowego, zmniejsza problemy trądzikowe, łojotok i przebarwienia oraz drobne blizny. Długotrwałe stosowanie (nie dłuższe, niż 6 miesięcy) działa bardzo korzystnie na skórę właściwą, prowadząc do zwiększenia jej grubości o ok. 25%. Mechanizm odbudowy skóry jest związany ze stymulacją fibroblastów do produkcji kolagenu i mukopolisacharydów. Wysokie stężenia stosuje się w przypadku skór bardzo problematycznych, np z głębokimi bliznami i zmarszczkami czy rozstępami;
  • Aqua (Water) - woda;
  • Arginine - składnik przyciągający i wiążący wilgoć z otoczenia, wbudowuje się w płaszcz lipidowy, dzięki czemu głęboko nawilża skórę oraz wygładza, dociera do warstwy rogowej. Przyspiesza gojenie, wzmacnia i poprawia kondycję skóry. Zapobiega także wysychaniu kosmetyków. Jest składnikiem naturalnego czynnika nawilżającego NMF;
  • Propanediol - glikol roślinny. Stosuje się go do rozpuszczania trudno rozpuszczanych kwasów;
  • Cocamidopropyl Dimethylamine - emulgator. Substancja antystatyczna - zapobiega elektryzowaniu się włosów. Kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Łagodzi ewentualne drażniące działanie anionowych substancji powierzchniowo czynnych na skórę;
  • Triethanolamine - regulator pH;
  • Salicylic Acid - kwas salicylowy. Wykazuje działanie keratolityczne (złuszcza zrogowaciały naskórek). Zmniejsza liczbę przebarwień trądzikowych;
  • Aminomethyl Propanol - składnik stabilizujący pH kosmetyków;
  • Lactic Acid - kwas mlekowy. Substancja nawilżająca;
  • Tartaric Acid - kwas winowy. Składnik posiada dość silne właściwości prebiotyczne. Zastosowany miejscowo odznacza się działaniem antyseptycznym i ściągającym. Działa także przeciwzapalnie, łagodzi obrzęki, wspomaga regulację nadmiernego wydzielania sebum, zwężanie porów, likwidację przebarwień i oczyszczanie skóry. Odpowiedni do skóry tłustej, trądzikowej. W dermatologii stosowany miejscowo w postaci roztworów wodnych 0,5–5%. Reguluje pH kosmetyków, stosowany także, jako składnik kompozycji zapachowych, działa maskująco, niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku;
  • Citric Acid - kwas cytrynowy. Substancja należy do alfahydroksykwasów (AHA) wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę; 
  • Panthenol - prekursor witaminy B5. Humekant. Hydrofilowa substancja nawilżająca. Substancja aktywna, wywołuje efekt  kosmetyczny  na skórę,: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości;
  • Sodium Hyaluronate Crosspolymer - substancja silnie higroskopijna, dobrze rozpuszczalna w wodzie, która ma zdolność do trwałego wiązania i zatrzymywania wody z otoczenia, dzięki czemu pełni ona rolę naturalnego rezerwuaru wody w skórze. Zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej naskórka, wiążąc wodę w skórze przeciwdziałają jej utracie, dzięki temu skóra staje się nawilżona, napięta i bardziej elastyczna;
  • Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract - wyciąg z liści hurmy wschodniej. Składnik przeciwzmarszczkowy, antybakteryjny i przeciwzapalny. Wykazuje działanie ujędrniające i stymuluje metabolizm komórek skóry do regeneracji i odnowy. Ma właściwości tonizujące, antyoksydacyjne oraz ochronne, wzmacnia odporność skóry na działanie czynników niekorzystnych, alergenów i zanieczyszczeń. Łagodzi podrażnienia, obrzęki i zaczerwienienia, zmniejsza przekrwienie skóry, przyspiesza gojenie stanów zapalnych i pomaga oczyścić skórę z zaskórników. Działa prewencyjnie przeciw rozstępom i bliznom. Wykazuje także właściwości maskujące, niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku. Składnik przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry;
  • Daucus Carota Sativa Extract - wyciąg z korzenia marchwi. Preparaty z tym wyciągiem zwiększają (uaktywniają) fizjologiczne funkcje skóry, przywracając jej elastyczność, miękkość i gładkość. Nadaje skórze ciepły, matowobrązowy koloryt świeżej opalenizny - efekt brązujący. Ekstrakt z marchwi stosuje się w przypadku łagodzenia skutków poparzeń słonecznych. Składniki ekstraktu wykazują również działanie przeciwrodnikowe, zapobiega szorstkości naskórka, zwiększa stopień jego nawodnienia, polepsza podział komórek, zapobiega zagłębianiu się zmarszczek;
  • Glycerin - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pełni rolę promotora, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry, zarazem jest humektantem i delikatnym konserwantem, skutecznym zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Ma właściwości homogenizowania składników kosmetycznych. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia, kosmetyki z dużą jej zawartością, zwykle są nieco lepkie na skórze;
  • Pentylene Glycol - humekant, substancja nawilżająca. Zapobiega wysychaniu preparatu kosmetycznego oraz krystalizacji przy ujściu butelki. Ponadto pełni rolę rozpuszczalnika dla substancji hydrofilowych zawartych w kosmetykach;
  • Polysorbate 20 - emulgator;
  • Trisodium Ethylenediamine Disuccinate -- sekwestrant (substancja chelatująca), czyli wyłapująca jony metali ciężkich z preparatu kosmetycznego. Poprzez kompleksowanie jonów metali ciężkich sekwestrant stabilizuje kosmetyk poprzez stabilizacje związków łatwo utleniających się, co przedłuża jego trwałość;
  • Ethylhexylglycerin - konserwant;
  • 1,2-Hexanediol - konserwant;
  • Caprylyl Glycol - emolient tłusty, filmotwórczy. Ma właściwość wnikania głęboko w skórę, przez co jest dobrym nośnikiem dla substancji aktywnych. Ma różne zastosowania, w kosmetykach myjących działa myjąco i renatłuszczająco, jest także humektantem, nawilża, zapobiega wysychaniu kosmetyku oraz lekko konserwuje, wykazuje działanie bakteriostatyczne.
Kosmetyk, podobnie do swoich dwóch poprzedników najpierw znajdował się w kartoniku. Wewnątrz był zamknięty w szklaną buteleczkę z matowego, przezroczystego szkła z pipetką.
Pierwotnym moim zamysłem było, aby o tym produkcie napisać osobny post. Naczytałam się jeszcze więcej pozytywnych opinii, niż w przypadku wyżej opisanych kosmetyków. Jednak już po pierwszym użyciu wiedziałam, że wszystkie trzy opiszę w jednym poście.
Jak widzicie peeling kwasowy jest koloru krwistoczerwonego. Wpływa na to jeden ze składników, ale szczerze mówiąc nie pamiętam który dokładnie. Sam peeling ma 32 punkty procentowe stężenia kwasów. Teoretycznie... Dla mnie, jako kosmetologa i osoby, która ostatnio bardzo polubiła się z kwasami jest to troszkę nie do pojęcia. Dlaczego? W teorii jest tak, że peeling kwasowy, który zawiera aż tak duże stężenie kwasów z reguły dostępny jest tylko dla osób profesjonalnych. Znaczy to mniej więcej tyle, że aby go zakupić trzeba być lekarzem, farmaceutą lub kosmetologiem/kosmetyczką z odpowiednim dyplomem potwierdzającym kwalifikacje. Żadna porządna hurtownia czy sklep nie sprzeda laikowi kwasu. Trzeba o nich mieć sporą wiedzę, aby nie zrobić sobie krzywdy. Najśmieszniejsze jest jednak to, że profesjonalne kwasy, które powinny być używane przez kompetentne osoby znajdziecie na eBay'u. Kurcze, nie wiem czy śmiać się czy płakać. Osoby, które kupują je na zagranicznych stronach, kompletnie nie związanych z branżą kosmetyczną mogą narobić sobie naprawdę ogromne szkody... Ale wracając do tematu, jego stężenie i dostępność to jeden z tych aspektów, które pozwalają mi twierdzić, że w rzeczywistości moc tego peelingu jest słabsza. Drugą sprawą jest jego pH. AHA 30% + BHA 2 % ma je w okolicy 3,5 - 3,7. Te, które ja znam oscylują w przedziale 1-1,5. To też może dać do myślenia, że nie jest on aż tak mocny. Mimo to pamiętajcie, że to nadal KWAS i z nimi nie ma żartów.
Jak u mnie się sprawdza? Po dokładnym demakijażu twarzy, jej osuszeniu i przetarciu tonikiem odczekuję, aż skóra bardzo dobrze wyschnie. Czasami dla lepszego efektu można przetrzeć się tonikiem, który zawiera alkohol. Dzięki temu peeling powinien lepiej penetrować skórę. Następnie nakładam peeling kwasowy. Dawniej robiłam to palcami przez co zużywałam 1-2 pipetki. Aktualnie robię to pędzlem, mimo że jego wydajność znacznie spada. Warto pamiętać, aby zabezpieczyć wszelkie niezagojone ranki. Nie radzę aplikować tego kosmetyku na przerwaną ciągłość naskórka - będzie mega szczypało! Na koniec czekam... Początkowo, zgodnie z zaleceniami było to 10 minut. Po tym czasie spłukiwałam całość wodą i nakładałam naprawdę lekki krem nawilżający. Teraz bywa tak, że czas zwiększam do 30 minut! Znam swoją cerę i wiem, że mogę sobie na to pozwolić.
Niestety, ani po 10 minutach ani po 30 minutach nie zauważyłam szczególnie znacznej poprawy wyglądu mojej cery. Producent wspomina o intensywnej kuracji złuszczającej. W moim odczuciu powinna się ona chociaż odrobinę, drobnopłatkowo złuszczać, jeśli ma być rzeczywiście taka intensywna. Ale tak się nie dzieje. Ze wszystkich obietnic, jedyne które zauważyłam i jest ono delikatnie widoczne po zmyciu to nawilżenie. W tej kwestii faktycznie jest ono minimalnie na plus. Suche skórki, które mam po moim pozbywaniu się niedoskonałości, nawet nie zostały zniwelowane. Zdecydowanie sądzę, że jego działanie jest tylko powierzchowne.
Peelingu używam regularnie. Staram się, aby było to raz w tygodniu, ale po tych kilku tygodniach większa poprawa nie jest zauważalna. Nie wiem czy moja skóra jest naprawdę aż tak bardzo odporna. Jestem z tych ludzi, który chcą widzieć od razu efekty. Chociaż niewielkie, ale zdaję sobie sprawę, że czasami trzeba czekać. W przypadku tego kosmetyku czekanie nie załatwia sprawy. Jestem nim rozczarowana, bo liczyłam, że pomoże mi w otrzymaniu ładnej, jednolitej skóry. Jak widać najlepiej sprawdzają się profesjonalne kwasy, które nawet jeśli występują w mniejszych stężeniach przez swoje właściwości penetrujące dają o wiele lepsze efekty.

Kosmetyki The Ordinary u mnie nie sprawdziły się wcale. O ile dwóch pierwszych nie używam już to peeling kwasowy zostawię sobie jeszcze na ten okres czysto zimowy, gdy moja skóra będzie złuszczona kwasem z wyższej półki. W planach mam także napisać dla Was poradnik jak wykonać samemu dwa toniki kwasowe oraz dwie maseczki złuszczające z kwasem azelainowym i kwasem salicylowym. Jedną część mam już przygotowaną w formie zdjęć i sporządzonych roztworów. Za drugą nadal czekam. Chciałabym Wam także opowiedzieć o mojej walce z zaskórnikami czyli dieta, pielęgnacja, zabiegi. Mam nadzieję, że taki poradnik będzie dla Was ciekawą nauką i wskazówką co robić, a co nie.

Znacie markę The Ordinary i jej kosmetyki? Miałyście któryś z nich? Jakie są Wasze spostrzeżenia?



28 komentarzy:

  1. Ojć, liczyłam na lepsze efekty. Lubię kwasy i na pewno będę teraz po nie sięgać. Te produkty jednak sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam cery ani tłustej ani trądzikowej jednak od czasu do czasu lubię sięgać po kosmetyki, które zwężają pory , regulują produkcję sebum itp. Szkoda, że te się u Cienie nie sprawdziły, pierwszy raz spotykam się z marką The Ordinary

    OdpowiedzUsuń
  3. sama mam zamiar zacząć się bawić kwasami :D teraz akurat jest dobra pora roku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś jak słyszę kwas to mnie cofa. Może kiedyś się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja skora jest bardzo odporna na wszelakie zabiegi i kwasy nawet te mocniejsze niewiele mi pomagaja niestety

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze zaopatrzec sie w kwasy, mialam na oku wlasnie The Ordinary ale teraz sama nie wiem czy warto po nie siegac,chociaz z drugiej strony cena przyciaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe serum chociaż ja podchodzę lekko z dystansem do produktów z kwasami bo boję się że mnie za bardzo podrażnia

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dużo pozytywnych opinii czytałam na temat produktów tej marki i teraz dałaś mi do myślenia, czy nie były naciągane bo były barterem. Dzięki za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam te produkty i najbardziej przypadło mi do gustu serum z niacidamidem

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że te kosmetyki się u Ciebie nie sprawdziły. Ja nie potrzebuję tego typu preparatów, bo od dłuższego czasu moja skóra nie sprawia większych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że produkty okazały się niewypałem. Osobiście pierwszy raz słyszę o tej marce

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę, a do tej pory czytałam same pozytywne opinie na temat tych kosmetyków. Sama jestem ich bardzo ciekawa, ale faktycznie, trzeba na nie polować ;) A na Twój poradnik czekam z niecierpliwością! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wykonałaś przepiękne zdjęcia. Szkoda, że te kosmetyki nie spełniły Twoich oczekiwań :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam ani tej firmy, ani produktów chyba jestem do tyłu ;) Oczywiście nie sądziłam, że tak źle się sprawdzą i praktycznie nie będą w ogóle działać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam produktów Ordinary najpierw patrzyłam na zdjęcia gdzie ta krwistość peelingu mnie zachwyciła... Tym bardziej że mam manie, a na ten typ nie miałam. Ogólnie wizualnie prezentują się genialnie tylko szkoda że w działaniu już tak dobrze nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że te produkty nie spełniły Twoich oczekiwań. Ja nie stosowałam kwasów jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  17. w sumie produkty nie dla mnie, ale szkoda, ze się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tego co czytam to pierwsze serum jest dla mnie, chętnie bym przetestowała <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Z marką spotkałam się tylko na innych blogach. Cały czas bardzo mnie ciekawiły. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mając suchą skórę staram się unikać kosmetyków z dużymi stężeniami kwasów, ale nie ukrywam, że marka The Ordinary bardzo mnie ciekawi, szkoda tylko, że te kosmetyki nie sprawdziły się u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  21. Przejrzałam składy tych produktów i już wiem, że nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Coraz bardziej mnie ciekawią te kosmetyki. Co do kwasów, wybieram kosmetyki z małym stężeniem, bo moja skóra mocno na nie reaguje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kojarzę tę markę, ale jeszcze nie miałam okazji testować ich produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Serum z wit B i cynkiem bardzo mnie intryguje, ale czytam coraz to więcej negatywnych opinii... Aż nie do wiary, że takie stężenie nie jest w stanie rozruszać skory!

    OdpowiedzUsuń
  25. To serum z pewnością przetestuję :>

    OdpowiedzUsuń
  26. Produkt zapowiadał się super i miałam chęć go kupić, myślałam, ze kwas będzie lepiej działał. Dobrze, ze trafiłam na Twoja recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem czemu ale boję się używać kwasów.

    OdpowiedzUsuń
  28. Markę znam i prawdę mówiąc, zaskoczona jestem tym, że tak słabo wypadły. Ciekawił mnie szczególnie peeling, a tu słabiutko, choć zdaje sobie sprawę, że na innej cerze mógłby wypaść lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.